
Transport jachtów i ładunków ponadgabarytowych – cała Europa
Państwa jacht.
W dobrych rękach.
Wozimy wartość, nie zwykły ładunek.
Wszystko zaczęło się w 1994 roku od jednej żaglówki, którą trzeba było przywieźć z Danii na zimowanie. Dziś jest tego kilka tysięcy jednostek. Żaglówka czy jacht motorowy, łódź ratownicza czy konstrukcja na wymiar – każdy ładunek traktujemy tak, jakby był nasz: z wyczuciem, po cichu i bez skrótów.
- lat na drodze
- 31
- wartości przewiezionej bez szkody
- 500 mln €
- przewiezionych jachtów
- 6 900+
- do osobistej wyceny
- 24 h
Usługi
Dwie specjalności. Jeden standard: dowieźć bez rysy.
Dlaczego Faltus & Bantje
Kto zna wartość swojego jachtu, nie oddaje go pierwszemu przewoźnikowi.
Od 31 lat armatorzy, brokerzy i stocznie powierzają nam jednostki, których nie da się odtworzyć. To zaufanie budowaliśmy transport po transporcie.
Dyskrecja w standardzie
Gdy w grze są miliony, liczy się zaufanie. Co wieziemy i dla kogo – zostaje między nami.
Kierowca jest Państwa polisą
Wyczucie zamiast rutyny przewoźnika. Do tego ubezpieczenie CMR, a na życzenie polisa cargo od rzeczywistej wartości jachtu.
Wszystko w jednym miejscu
Zezwolenia, pilotaż, podnośnik, maszt, zimowanie – jeden opiekun, jedna faktura, zero podwykonawców po drodze.
Naprawdę to potrafimy
Gdy trzeba, sami wyciągamy jacht z wody i sami prowadzimy go do celu – także na własnym kilu.
Jak wygląda transport
Kurs wyznaczają Państwo. Resztę bierzemy na siebie.
Od pierwszego telefonu po przekazanie w marinie prowadzi Państwa jeden opiekun – ta sama osoba, która wystawiła wycenę.
- 1
Zapytanie
Wymiary, masa, trasa i termin. Tyle wystarczy, żebyśmy zaczęli liczyć.
- 2
Osobista wycena
Wracamy z konkretną, niezobowiązującą kwotą – zwykle w ciągu 24 godzin, bez pozycji dopisywanych później.
- 3
Zezwolenia i logistyka
Wniosek do GDDKiA lub starostwa, analiza trasy, podnośnik, pilotaż – załatwiamy my.
- 4
Przekazanie
Jacht dociera w umówionym terminie i wraca na wodę. Państwo odbierają go gotowego do rejsu.

Realizacje
Gdy robi się trudno, dzwonią do nas.
Dla niemieckiej służby ratownictwa morskiego DGzRS przewieźliśmy „Onkel Willi” – łódź pokładową kutra ratowniczego „Nis Randers”. Transport, w którym nie ma miejsca na drugie podejście. Regularnie wozimy też konstrukcje dla Binder Edelstahl z Bremy.
Zobacz wszystkie realizacjeNajczęstsze pytania
Najczęstsze pytania o transport jachtu.
Co przewozi Faltus & Bantje?
Dwie rzeczy, obie od 1994 roku. Po pierwsze jachty i łodzie: żaglówki, jachty motorowe, katamarany, motorówki i nowe jednostki prosto ze stoczni – drogą lądową, na własnych naczepach niskopodwoziowych. Po drugie ładunki ponadgabarytowe i ciężkie: maszyny, instalacje przemysłowe, konstrukcje stalowe, łodzie służbowe i ratownicze. W obu przypadkach bierzemy na siebie całość: zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego, analizę trasy, pilotaż, podnośnik lub dźwig przy załadunku oraz ubezpieczenie.
Dlaczego przewozić jacht drogą lądową zamiast płynąć na własnym kilu?
Bo lądem data dostawy jest znana, zanim jacht ruszy. Przejazd z Polski nad Adriatyk czy z Holandii nad Bałtyk trwa kilka dni, a nie kilka tygodni – bez czekania na okno pogodowe, bez sztormu na Zatoce Biskajskiej i bez ryzyka, że jednostka utknie w porcie po drodze. Kadłub nie zbiera mil, silnik nie zbiera motogodzin, a Państwo nie tracą najlepszych dni sezonu na przeprawę i zmiany załogi. Rejs na własnym kilu ma sens tylko wtedy, gdy sama przeprawa jest celem – wtedy zresztą też ją Państwu zorganizujemy.
Dokąd przewozicie jachty?
Po całej Europie – i w obie strony. Najczęściej wozimy jednostki kupione w Holandii, Niemczech lub Włoszech nad Bałtyk (Trójmiasto, Szczecin, Hel, Puck) i na Mazury, a w drugą stronę jachty polskich armatorów na sezon do Chorwacji (Biograd, Zadar, Split, Trogir, Pula), do Włoch, Hiszpanii i Grecji – oraz z powrotem, na zimowanie. Obsługujemy też Skandynawię i wszystkie kraje tranzytowe po drodze. Jeżeli miejsca załadunku lub celu nie ma na naszej liście, to żaden problem: trasę i tak planujemy indywidualnie.
Jak szybko otrzymam wycenę?
Zwykle w ciągu 24 godzin, a wystarczą cztery informacje: długość, szerokość i wysokość jednostki (z podpór, nie z wodnicy), masa, miejsce załadunku i rozładunku oraz termin. Odzywa się do Państwa konkretna osoba – ta sama, która potem poprowadzi transport – z jedną kwotą obejmującą zezwolenia, pilotaż i załadunek. Nie rozliczamy się stawką za kilometr, bo żaden transport jachtu nie jest taki sam.
Czy jacht o wartości kilku milionów jest u Państwa bezpieczny?
Na tym stoi ta firma od 1994 roku. Każdy transport jest objęty ubezpieczeniem OCP na warunkach konwencji CMR; ponieważ CMR ogranicza odszkodowanie do 8,33 SDR za kilogram masy – a jacht jest lekki w stosunku do swojej wartości – przy cenniejszych jednostkach rekomendujemy dodatkową polisę cargo od rzeczywistej wartości i chętnie ją Państwu załatwimy. Dyskrecja jest częścią usługi: nie publikujemy nazwisk armatorów ani zdjęć, na które nie mamy zgody.
Powierzą nam Państwo swój jacht?
Prosimy o wymiary, masę i trasę – wrócimy z konkretną, niezobowiązującą wyceną.








